Strona 6 z 207 PierwszyPierwszy ... 4 5 6 7 8 16 56 106 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 51 do 60 z 2069

Wątek: Zamknięty

  1. #51
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Byłam z siostrą i mamą na dwugodzinnym spacerku po sklepach :/ tzn. źle się wyraziłam :> mama poszła do fotografa-a że dobry jest daleko, a i czas naglił to niezły marsz miałam, potem kupiłam majteczki-stringi :> (Ciekawe czy mojemu ukochanemu się spodobają ;P ) Dobry humor mi wrócił, wypiłam dwa kubki kawy zbożowej (prawda że mają 0cal???) no i jeszcze pojeżdże sobie na rowerku stacjonarnym 10min (wiem, że to mało, ale on jest cholernie ciężki!! Wydaje się jakby się jeździło pod górkę )

  2. #52
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Widze że mój pościk umiera a ja mam taki zdołowany nastrój ;( no ale nic...
    Dziś co prawda nie przekroczyłam 1000cal, ale wszystko mnie wkurza, do tego dowiedziałam się, że mój chłopak nie przyjedzie jutro bo jedzie na jakiś głupi rajd musze sama sobie ze sobą poradzić ;(
    Co zjadłam:
    Śniadanie: płatki+ mleko
    ŚniadanieII: duże jabłko
    Obiad: gotowana kapusta+pomidor+jogurt (wiem dziwna mieszanka, jadłam co dali )
    Podwieczorek: Gruszka
    Kolacja:Kromka ciemnego chleba+ pasztet+ 1/2 serka wiejskiego
    Razem: 880cal

    Już prawie rzuciłam się na sok z marchwi, ale nie...jutro zjem. Ćwiczenia to w ogóle wole nie mówić, jedynie co zrobiłam to poranne ćwiczonka, a z kasetą to nie, bo mój tata cały dzień ogląda tv zaraz pójde na godzinny spacerek...może rowerek potem??

  3. #53
    WENUS1981 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    20-06-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Nantosvelciu!!
    Trzymaj się
    No łam się
    Mam nadzieję że już masz lepszy humorek
    Buziaczki

  4. #54
    marcyssia jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    24-04-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Nan, jak u Ciebie? Ja caly czas sledze Twoje poczynania, wiec gdzie Ty sie podziewasz?
    Ech, jak ja bym chciala, jak mam ochote sie na cos rzucic, zeby to wlasnie byl sok marchwiowy, a nie tysiace kanapek z maslem i gora tuczacych rzeczy. Generalnie mnie sok nie kusi
    Niemniej podziwiam za wytrwalosc i zycze Ci jej na kazdym kroku!

  5. #55
    monia123 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-06-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Nan kochana! badz dzielna! ja za Ciebie trzymam kciuki ogromnie! Ty tez mnie wspierasz tak dzielnie! przeciez jestesmy fest dziewczyny, dzielne i chudnace! nie zalamuj sie!!!! a co do jedzenia, to skomponuj cos, co wybitnie lubisz, tylko w wersji niskokalorycznej i humor moze wroci. a jak juz koniecznie nic nie pomaga, to zadzwon do chlopaka, ze ma dupencje szanowna ruszyc i cie rozweselac, bo jestes kobieta jego zycia i z tego wlasnie powodu ci sie to wybitnie nalezy!! a tak powaznie -nie martw sie, mnie etz dobijaja dluzsze rozstania z misiem moim, jak sie rzuci w wir pracy itp. ale za to jak juz sie spotkamy, to jest cudownie. i w tych ciezkich dniach powtarzam sobie-nie zalamie sie, wlasnie ebde jeszcze wiecej cwiczyla, to zobaczy ile schudlam odkad mnie widzial ostatnio!!
    trzymaj sie dzielnie!! trzymam kciuki, buzka.

  6. #56
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Wielkie dzięki dziewuszki za takie miłe słowa, nie było mnie tu dość długo (ha! dwa dni ) ale to dlatego, że chłopak jednak przyjechał i trzeba było się nim zająć
    Dietka mi szła raz lepiej raz gorzej ale to nie jest najgorsze...najgorsze to było dziś rano, czyli dzień diety ;(, wchodze na wagę, myśle sobie-68 jak nic ma być :] a tu 70 ;( Czyli po dwóch tygodniach w tym 13 schudłam 2kg No a wcześniej mówiłam, że schudłam 3kg...czyli dobrze wnioskujecie: przytyłam ;(, od dziś miałam wnikliwie pilnować 1000cal, ale wczoraj była niezła jazda: chłop mi każe rzucić diete a wszystko dlatego, że narobiłam chałasu o ból brzucha (bo oczywiście miałam zaparcie). Mój ukochany poleciał po xenne extra matka mi dała jakiś proszek no i po krzyku... teraz jem mieszanki z otrębami i siemiem lnianym (czy jak to się tam pisze)
    W sobotę zjadłam elegancko 986cal, za to w niedziele...no w niedziele ok. 1200cal, a miało być 800 ;( a to dlatego, że zjadłam bitą śmietane z truskawkami i jagodami (to po mojej akcji z wc ) no i tak mniej-więcej wyszło 1200cal, bo dokładnie nie wiem.
    Dziś też nienajlepiej. Tzn. jest ok, ale byłam w sklepie głodna to wszystko przez mame, bo mnie wyciągnęła no i nakupowała mi duuuuuużo rzeczy do żarcia, w tym śliwki , kupiłam sok grapefruitowy podobno jest dobry w diecie...no zobaczymy. Aha- musze sprawdzić ile w ogóle narazie kalorii zjadłam. Potem ćwiczonka i wieczorem się jeszcze zamelduje.

  7. #57
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Dobra, oto moja spowiedź:
    ŚniadanieI: szklanka maślanki +płatki śniadaniowe+ siemie lniane+ otręby+ jabłko
    ŚniadanieII: jabłko+ 2 biszkopty
    Obiad: Talerz zupy pomidorowej z ryżem+ ryba po grecku
    Kolacja: Maślanka+ jagody
    Razem: 881cal
    Mniej więcej bo niepotrzebnie poszłam głodna do sklepu, jak wróciłam (po paru godzinach to doszło pare biszkoptów, spróbowałam kawałek kaszanki i wiecie jak to jest ;(. Myśle, że 1000cal nie przekroczyłam, a i zapomniałam: o 20 wypiłam szklankę soku grapefruitowego, podobno wspomaga odchudzanie, jak ktoś zainteresowany to niech kupi ale tylko hortexa z obniżoną zawartościa kalorii... No to na tyle, zaraz ide z psem. Połaże może z pół do całej godziny...zależy czy się za bardzo nie ściemni bo ja po parku chodze...
    Zaczynam myśleć o bieganiu...narazie się wstydze no i brak mi samozaparcia, za to w sobote zrobie super trening ok.50km do ślęży, potem świdnica i gdzieśtam. Oczywiście wymyślił to mój ukochany misiaczek , mam nadzieje, że pogoda dopisze...

  8. #58
    monia123 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-06-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Nan, ale nie rob tak ze jesz 800...wtedy organizm nastawia sie na glodowke i skrzetnie magazynuje co sie uda. 1000 jest optymalne, i cy to ebdzie 950 czy 1100 nie ma wielkiego wplywu ogolnie na diete, ale 800 to ciut malo moim zdnaiem (i wiele razy na forum czytalam). inna sprawa jak sie nie ejst glodnym i wyjdzie mniej, ale jak amsz sobie odmawiac to to bez sensu. a owoce to ja tez wsuwam namietnie, na dzialce pozbieralam to i sie zajadam. ale to malo kalorii -agrest itp, wiec nie ejst zle a nawet odwrotnie-jest zdrowo.
    az zazdroszcze wyprawy z misiaczkiem!! juz etraz zycze milego spalania (na chodzeniu i an calowaniu)
    monia

  9. #59
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Moniu jakbyś się przyjżała to byś zobaczyła że zjadłam 880-czyli prawie 900cal a nie 800... no ale dziś mam ponad 1000!!! Wcale dużo nie zjadłam, to wszystko przez suszone śliwki
    Co zjadłam:
    ŚniadanieI: 2kromki (malusienkie) chleba ciemnego+ser biały tosca+ śliwki suszone
    ŚniadanieII: arbuz
    Obiad: 2 tależe zupy pomidorowej z ryżem
    Podwieczorek: śliwki suszone+ arbuz
    Kolacja: 1 malusienka kromka chleba+ odrobinka pasztetu+ sałata
    Razem: 1013cal
    Teraz ide na godzinny spacerek z pieskiem, właśnie wyszło słoneczko ide je gonić )

    Ps. Dalej mam problemy wc-owe, wieczorem połkne jakiś środek przeczyszczający i mam nadzieje, że to pomoże, bo po takiej diecie jaką mam nie powinnam mieć takich problemów

  10. #60
    monia123 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-06-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    no tak , 880 to prawie 900. mowie tak w ogole, wiesz
    pozdrowionka

Strona 6 z 207 PierwszyPierwszy ... 4 5 6 7 8 16 56 106 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •