Strona 106 z 207 PierwszyPierwszy ... 6 56 96 104 105 106 107 108 116 156 206 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1,051 do 1,060 z 2069

Wątek: Zamknięty

  1. #1051
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Wczoraj zjadłam ok. 1500kcal, ale dziś sie nie poddam!!

    Siostra nakupowała pełno bułek maślanych, chałek, warkoczy, paluchów i innych pyszności, ale ja sie im twardo opieram ;].

    Trzymajcie kciuki!!

  2. #1052
    Awatar katson
    katson jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    03-01-2005
    Posty
    514

    Domyślnie

    witaj Nan

    przykro mi ze sie nie dostalas na studia ale napewno sobie jakos poradzisz
    jesli chodzi o te przysmaki co siostra kupila a ty sie tak dzielnie opierasz to cie podziwiam.ja nie wiem czy bym taka byla twarda
    u mnie ostatnio troche problemow ktore zaczely sie jak zachorowalam na grype.po tej chorobie jakos do siebie psychicznie nie moge dojsc.czuje sie smutna i jakas taka.do tego moj kot jest chory na serce i po zbadaniu krwi i przeswietleniu jeszcze dokladnie nie wiadomo co z nim jest wet rozlozyl rece i powiedzial ze teraz tylko kardiolog i usg badanie moze mu pomoc spytalam sie weta ile kardiolog i badanie bedzie kosztowac a on mi na to ze jak mam pieniadze to 500 dolaro aus a jak nie to kotka zostawic tak jak jest idiota pomyslalam .pewnie ze pujde do kardiologa z nim.kurde wlasciwie nie mam dzieci wiec moge na kota wydac.na polskie 500 australijskich bedzie okolo 1500 zlotych.wiem strasznie duzo ale co zrobic .martwimy sie w domu tym koteczkiem i juz pare nocy nie przespalam tylko przeryczalam ale moze lekarz da mu jakies leki i bedzie mogl po zyc jeszcze z 6 lat albo wiecej z ta choroba ktora podejrzewaja
    jutro przyjerzdza do nas kolezanka .jeszcze u nas nie byla druga juz u nas jest i nocuje u nas dzisiaj .ja oczywiscie mam problem czy towarzystwo i stresy co teraz przechodze nie zabiora moja silna wole i nie zaczne sie obrzerac
    sorki Nan ze tak tu u ciebie ponarzekalam ale jakos chcialam sie wygadac.
    milego dnia zycze


    [/b]

  3. #1053
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    No dobra nie oparłam się bułce maślanej ale zanim zaczniecie mnie bić...nie przekroczyłam dużo 1tys. kcal zresztą same popatrzcie:

    Śniadanie:2 kromki chleba grahama (70g.)+ ser bialy (20g.) + 2 plasterki polędwicy+ pomidor
    Śniadanie2: jabłko, ugryziona bułka słodka
    Obiad:100g. morszczuka+ fasolka szparagowa+ sałata
    Podwieczorek: jabłko+ bułka maślana z dżemem
    Kolacja: arbuz (ok. 300g)
    Razem:1088kcal


    Prawda, że pięknie?? Jednak można jeść bułki maślane i żyć ale to dzięki mojemu miłemu, który mnie uchronił przed rzuceniem się na te pyszności

  4. #1054
    monia123 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-06-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    cześć Nanuś...ja byłam na działce i nie miałam przelicznika więc nawet nie wiem ile zjadłam -pewnie dużo ponad 1000 bo i pracowałam dużo w polu, ale za to przed 19 skończyłam i jak najchudziej sie dało jadłam.
    Dramat...słyszałaś cos o smierci łóżeczkowej niemowląt? w sierpniu zeszłego roku bawiałam sie na weselu znajomych z działki, sąsiedzi nasi, przyjaciele rodziców, dziewczyna zaszła w ciążę, tacy kochani fajni ludzie, taka dobrana para. Stawialiśmy czy dziewczynka czy chłopczyk będzie...urodziła się Anulka, ponad 3 kg, zdrowiuteńksa, sliczna ponoć cały tata i po jednym dniu radości nagle dramat -dziecko martwe...mama położyła do łóżeczka a tu cos niehalo zawołała lekarza, ale juz nie odratowali zdrowe dziecko...chciane, ukochane, wymarzone...jako biolog powiem-zdarza sie raz na 1000 przypadków ale jako cżłowiek-czemu akurat oni? jestem w takim dołku że nawet nie mam sił jeść... jeszcze z tego wszystkiego oni się podołowali strasznie to im poszłam w polu pomóc kapuste sadzić i po kilku godzinach ledwo żyję -dużo sie spala kalorii sadzeniem kapusty? no ale cieszę sie że chociaż tak mogłam im pomóc w tej tragedii...Boże kochany

  5. #1055
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Moniu- przykro mi z tego powodu. To takie niesprawiedliwie, jedna dziewczyna zajdzie w ciąże, niechciane dziecko być może do adopcji, potem zrujnowane życie takiego malucha a tu?

    Na razie trzymam się, głodna się robie...na szczęście zaraz obiad

  6. #1056
    monia123 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-06-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    cześć..
    dzis dramat...najbardziej niedietetycznie jak sie dało
    rano jedna kanapka i ciasto z agrestem (nie umiem sie oprzec agresotiw ale pocieszam sie ze agrest zalany piana z bialek nie ma zbyt dużo kalorii jak na ciasto... no ale nic to, potem kilka godzin łażenia bo misiek kupował na bazarze garnitur na wesele -rewelacyjnie wygląda w nim swoją drogą . Mi wmusił kostium, bo że nad morze jedziemy to muszę mieć bikini, a ja na to że nie chcę bo sie wstydze w stroju i wolę bluzeczki, ale sie uparł i kupiłam -różowy barbi girl i do tego chusta z koralikami żeby biodra zasłonić. Muszę troche brzuch wyćwiczyć przed tym wyjazdem, a mam 3 tygodnie to zdążę. Ale nie wyglądam tragicznie, obleci -rozmiar 40, góra niezła ale nogi dramat, uda z kalafiorem od wewnatrz, dlatego wybrałam chustę. No mniejsza z tym -potem psozliśmy wypróbowac żarcie w restauracji , którą upatrzyłam sobie na poczęstunek poślubny (bo wesele to za duże słowo) -no i facet przysłał mi mejlem menu to zamówiłam to, co proponowal jako drugie danie. Wyśmienite było, ale po 1/3 miała dość! a gdzie ejszcze zupa, tort weselny -ja wole lody ale misiek sie upiera na torta -no więc zjadłam, jak juz zapłaciłam, że będzie w ramach kolacji od razu, ale napisałam do gościa że w takim razie robie menu z przystawek bo kto zje coś takiego i jeszcze zmieści cokolwiek? misiek nie na diecie a po porcji burito nawet tortu, mówił, że nie chce. Ale restauracja fajna, zadowolona jestem bo by sie zamówiło i byłoby juz z głowy kupiłam tez sobie 2 podkoszulki na wakacje i jestem gotowa-mogę jechać zdobywać wybrzeże!
    także dzisiejsza dieta to dramat -odpada całkiem,jutro znów liczę.

    trzymaj się dzielnie, ide ćwiczyć brzuszki i twisterka!

  7. #1057
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Moniu- już myślałam, że znów jakiś dramat i mi serce pod gardło podeszło, ale na szczęście to tylko dieta. Nie przejmuj się nią tak bardzo...masz 3tyg. do zrzucenia nadwagi, moim skromnym zdaniem 2kg. na bank zrzucisz jezeli nie będzie wiekszych odstępstw a byc może i 3kg albo i więcej .

    Ja dziś miałam dramat też ale nie z powodu diety. Sytuacja w domu jaką mam taką mam, ale dziś wybuchłam i zaczęłam wygarniać siostrze co ona wyprawia. Oczywiście jak grochem o ścianę a do tego epitetami rzucała, wymieszała z błotem i się skończyło na moim płaczu. Na szczęście był przy mnie mój misiu i pojechaliśmy do tesco. On powiedział, że już więcej nie będzie u nas jadł (bo i to ona mu wygarnia-co prawda nie w żywe oczy, ale do mnie tak gada a i głupie aluzje robi) no i w tesco kupiliśmy krokiety. Nie wiedziałam ile to ma kalorii (piszą że od 160 do nawet 360kcal) przyjęłam najwyższą liczbę.

    Prawie zjadłam kotleta panierowanego super tłustego z chlebem, ale mój mily mnie pilnował. Gdyby nie on skończylo by się na pewnie 1500kcal jak nie lepiej . Aha bułkom maślanym stanowczo mówimy nie!!!

    Spowiedź:
    Śniadanie:Owsianka (pół szklanki mleka 2%+ 3 łyżki platków owsianych)+ jabłko (150g.)
    Obiad:bułka maślana+ dżem+2.5 krokieta (ok. 150g)+ pół kajzerki+ baton musli cerbona (polecam, tylko 78kcal!! )

    Razem:1137kcal

  8. #1058
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    O cholera, przegięłam ze śniadaniem i zostało mi się do końca dnia...200kcal!!

  9. #1059
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Czemu nikt do mnie nie pisze? Robie sobie wykres wagi (tzn. zrobie-jutro) jakby co to jakos go tu pokaże...


    Ps. O dietę nie pytajcie.

  10. #1060
    monia123 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-06-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    czemu? juz Ci odpowiem za siebie-bo ten @$@^&%^$*^& pan od internetu mi go co chwilę odłącza! i tak wczoraj byłam bez przeliczania w necie -z braku mozliwości musiałam na mieście zjeść frytki w mcdonalds bo do wyboru były jeszcze tylko lody a byłam juz głodna -potem rosół z makaronem i jak podliczyłam na wieczór, jak włączył net, okazało się ze mam neispełna 900 -nie chce mi sie wierzyć że te frytki tak mało kalorii mają no ale cóż, i tak juz nic nie dojadałam bo było po 22.
    Dzis menu mam takie: za sobą śniadanko 1 kanapka białego z serkiem, pomidorem, ogórkiem i kawa z mlekiem. Na obiad pieczeń wieprzowa z czymśtam okaże się z czym , na przegryzkę jabłko a na kolację nie wiem co. Mam okres więc z ćwiczeń raczej będzie niewiele bo nienajlepiej się czuję.
    Pozdrawiam serdecznie i pokaż ten wykres!

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •