Strona 4 z 120 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 5 6 14 54 104 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 1197

Wątek: trudne początki....

  1. #31
    Awatar buttermilk
    buttermilk jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    22-08-2005
    Posty
    6,995

    Domyślnie

    Oj, to naprawde czeka Cie teraz bardzo goracy okres! Sprobuj to sobie jakos poukladac, dobrze ze masz w perspektywie tylko miesiac a nie "nie-wiadomo-ile", mysle ze bedzie lepiej Ci planowac.
    Kasia ma dobry pomysl na te salatki do pracy, najwazniejsza jest roznorodnosc. Ja jem cieply obiad w domu wiec do pracy biore tylko chleb chrupki + bialy ser + pomidor albo salatki wlasnie. Moze w weekend uda Ci sie przygotowac pare posilkow do zamrazarki zebys je miala juz gotowe jak przyjdziesz do domu?
    buttermilkowe wzloty i upadki - Część 1 - Grupy Wsparcia Dieta.pl tu bylam:http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?t=60019

    It's not why you're running, it's where you're going. It's not what you're dreaming, but what you're going to do.
    It's not where you're born, it's where you belong. It's not how weak but what will make you strong.

  2. #32
    magdahi jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    07-08-2007
    Posty
    27

    Domyślnie no i jestem...

    dzięki za miłe słowa moje kochane dziewczyny
    kolejny dzień przede mną i wiele innych, ale i kolejny za mną, dzis na śniadanie jadłam truskawki z maślanką pychotka, a potem jeszcze troszke maślanki i mandarynka x2 .

    kasiasz - bardzo dziękuje, że radę z sałatkami, ja robię podobnie - sałatki z tuńczykiem, pierś z warzywami czy podobne - i jak na razie tak chyba zostanie a mozzarelę uwielbiam

    emenyx81 - jesli chodzi o ten ketchup to tylko czasami tak sobie coś nim urozmaicam, ja stosuję mało takich dodatków - majonezu nie tykam, za musztardą nie przepadam, w ogóle jak gdziś kyupuje sałatkę to ja nie dodaję tych sosów co do nich podają (np. w mc donalds) tak więc ten keczup mi sie od czasu do czasu zdarza jak mam chęć, ale masz rację będę uważać. np jakby mi ta chęć przychodzila częściej, dzięki
    a na forum wpadne napewno dziś wieczorkiem, choc do domu dotrę bardziej w nocy niz wieczorem

    buttermilk - świetny pomysł z zamrażaniem, ale mam za mało miejsca w zamrażlce taka to wiesz polska lodówka, a nas w domu 4 sztuki (my + rodzice) ale zamrażam sobie owoce kupuje mrozone, bo całe opakowanie rzadko schodzi. ale już sie nauczyłam, że wieczorem robie jedzenie na następny dzień i w pojemniki platistikowe chowam - zarówno kanapoki dla ukochanego na następny dzień do pracy i na śniadanie, i dla siebie właśnie sałatki najczęściej bo rano.... to napewno by mi się chciało

    dzień mija i mija, a ja mam dziś dwie wizyty przed sobą, jedna u moich psiapsiółek a druga u znajomych wiec trzymajcie kciuki, ale nie mam zamiaru sie poddac, tylko grzeczne "poproszę herbatkę bez cukru"

  3. #33
    Guest

    Domyślnie

    hehe no to i ja trzymam cię za słówko jedz ładnie wCZORAJ widzialam truszkawki...za 4,80 chyba 5 sztuk Kurde..oby do wiosny

  4. #34
    Guest

    Domyślnie

    Już niedługo wiosna, okres w którym najlepiej smakuja warzywa i owoce. Czyli najlepszy okres dla nas :) :o przynajmniej dla mnie :) :D wiadomo że jak jest zimno jakoś nie ma sie ochoty na ciagle warzywka a jak już coraz cieplej to jakoś chce sie jeść jedzienie typu light :)
    Pozdrawiam i :P :D oby do wiosny :) potem już musi byc z górki

  5. #35
    magdahi jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    07-08-2007
    Posty
    27

    Domyślnie smutne chwile

    hello

    złośnica89 - mrożone te moje truskawki były
    smyczka - a jak wiosna to czas smakołyków i wszystkiego co dobre )

    a teraz coś z zupełnie innej beczki:
    rozmawiamy tu o problemach natury odchudzjącej, nasze smuki i radosci są spowodowane tym jak nam idzie, ale mnie dziś dopadło co innego ... moja bliska koleżanka - nawet przyjacióka powiedziałabym mnie uraziła, nie wiem chcący czy niechcący - stało sie. Nie ma to nic wspólnego z moim wyglądam to raczej wynik tego, że należę do osób kótre są z natury dobre i miłe, moja wrażliwość zawsze była dla mnie ciężarem jestem tą osobą, która nie lubi nie wyjasnionych sytuacji - wiec jestem szczera, przez to też w życiu straciłam kilka osób, ale też staram sie wyjaśniac o co chodzi co i jak, przeciez mozna coś z tym zrobić jesteśmy dorośli.... ale niektórzy wolą rozmawiać o tym z innymi a nie z osobą zainteresowaną, to boli szczególnie jak ktoś nie odpowiada na moje telefony, maile itd. a potem oznajmia ze już okej i ze nie ma zamiaru już rozmawiać na ten temat - ja moge to zaakceptować pod warunkiem, że na kilkanaście godzin po tym ta osoba nie rani mnie znów
    i niby podnosze głowę i mówie sobie: jest w porządku trzymam, sie -
    co mnie nie zabije to mnie wzmocni

    a tam smutno mi

  6. #36
    agggniecha jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    20-06-2006
    Posty
    952

    Domyślnie

    wiesz co-to jest najgorsze wlasnie...ja ostatnio straciłam 2 ukochane osoby,bo...nie umielismy szczerze ze soba porozmawiac,powiedziec co boli,itp...jak dzieci...choc moze nie-one maja wiecej rozumu i zazwyczaj mówią co myśla...a przeciez w przyjazni czy milosci nie jestesmy dla siebie wrogami i nie walczymy po przeciwnych stronach tylko po tej samej-o nasza relacje wiec jesli cos sie psuje to nalezy to naprawic wspolnymi silami...czasem najprostsze srodki pomagaja...a przeciez szczera rozmowa wlasnie do takich nalezy...myzle,ze wiem co czujesz,bo ja sie czuje podobnie juz od 2 mies...i naiwnie czekam...tylko na co? na cud???teraz to juz szkoda slow...bo zabraklo ich w odpowiednim czasie...
    przepraszam za ten kawalek 'prywaty'-nie wiem na ile Ci pomoze,ale wiedz,ze jest ktos w tym naszym wirtualnym swiecie kto Cie doskonale rozumie...
    pozdrawiam!!!

    Zapraszam do siebie: Tak! Mogę! Potrafię! Uda mi się! (czyli ze 130kg na 75kg)
    Ludzie, którzy tracą czas czekając, aż zaistnieją najbardziej sprzyjające warunki, nigdy nic nie zdziałają. Najlepszy czas na działanie jest teraz! Mark Fisher

  7. #37
    magdahi jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    07-08-2007
    Posty
    27

    Domyślnie

    dzięki agggniecha - to co napisalaś z jednej strony jest smutne, a z drugiej otwiera okno na świat, gdzie widzę, ze nie tylko ja jestem w podobnej sytuacji - że dla niektórych stawianie na szczerość i generalnie na budowanie, a nie burzenie to coś nie do zrobienia. nie rozumiem jak po latach wspólnych przeżyć - po radosnych i smutnych momentach, po płaczu i po wariactwach przeróżnych można od tak się poddac, po prostu wysiąć, nawet nie mówiąc żegnaj nie jestem w stanie tego pojąc, nie wiem ale jestem chyba ulepiona z tej samej gliny co kobiety czynnie walczące w czasach wojny - nie znoszę poddania i bierności kiedy wiem, ze mogę coś zrobić, ze mogę chociaż spróbować - szczególnie kiedy jest o co zawalczyć, a czy przyjaźń nie jest tym czymś
    ale czym mogę się pochwalić w tej sytuacji??? a mianowicie tym, że nie zjadłam stresu, chociaż myslałam w pracy, że będę wyć a jak wyrwałam sie o 18 to biegnąc na spotaknie myślałam, że najchętniej zjadłabym omleta z nutellą i bita śmietaną ale zjadalam.... kiwi herabtkę herbatę malinową i kubek maślanki wiec nie jest ze mną tak źle

  8. #38
    magdahi jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    07-08-2007
    Posty
    27

    Domyślnie jak zmienić zdjęcie?

    mam pytanie: jak zmienić zdjęcie w moim profilu bo jak zrobiłam usuń i przeglądalm wybierając nowe i tak mam to

  9. #39
    kasiakasz jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    06-10-2005
    Mieszka w
    śląsk
    Posty
    444

    Domyślnie

    Tak to w życiu niestety bywa
    ludzie nie chcą lub nie umieją rozmawiac
    a wielu niestety udaje miłych dla nas by w odpowiednim momencie nam dokopać
    Mam bardzo wielu znajomych ale tylko kilku bardzo bliskich
    tez sie kiedyś zawiodłam i teraz jak czuje ze ktoś mi źle życzy
    to po prostu samoistnie doprowadzam do zminimalizowania kontaktów
    Jest wielu innych szczerych ludzi z którymi czuje sie dobrze i wolę z nimi spędzac czas

  10. #40
    emenyx81 Guest

    Domyślnie

    no wlasnie nadwaga to nie jedyny problem, wokol niego sie wiele rzeczy kreci, ale sam w sobie nie jest najstraszliwszym problemem.
    a o przyjazn,kiedys tez wlaczylam, a potem sie poddalam, nic nie bede robic na sile, postanowilam, ze nie bede juz patrzec w przeszlosc, i urywam wszelkie kontakty z przeszloscia. chce zyc tylko swoim nowym zyciem,
    czasami jest mi tego szkoda co bylo, ale coz poradzic....????????

Strona 4 z 120 PierwszyPierwszy ... 2 3 4 5 6 14 54 104 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •