Jado
nie ma nic lepszego niż spacerki nad morzem, chociaż sama jakoś ostatnio nie mogę się wybrać, pewnie mam za daleko![]()
![]()
Zazroszczę ci wizyty u kosmetyczki. Wszystkie takie zabiegi przeważnie są bardzo przyjemne. Sama niestety mam wysypkę już od patrzenia na kremy i inne cudeńka, pozostaje mi tylko morska bryza. Dobre i to.
Ja tak jakoś trwam przy Atkinsie, może niezbyt wiernie ale staram się.Poza tym ta dieta zawsze mi świetnie wpływa na cerę, a przy moich ograniczeniach, trzeba korzystać z czego się da.
Widzę, że nastrój CI się poprawił, czasem trzeba wszystko po prostu odpuścić i złapać trochę luzu. Ostatnio byłam na trzech imprezach pod rząd, takoch właściwie bardziej kulinarnych i doszłam do wniosku, że taki zastawiony stół wszystkich wprowadza w dobry nastrój, bo dawno już się tak wszyscy nie śmialiśmy, więc niech żyje jedzonko, i z umiarem cieszmy się wszystkim. Aspódnicę założyłam na gumce, żeby nic mi tej zabawy nie psuło
pozdrawiam
Zakładki