Strona 48 z 207 PierwszyPierwszy ... 38 46 47 48 49 50 58 98 148 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 471 do 480 z 2069

Wątek: Zamknięty

  1. #471
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Taaak...dziś też sobie pojadłam z 5 jabłek, paczka regionalnych, jakiś tani wafelek, paczka paluszków z sezamem i bułka słodka.

    Brzuch mnie boli.

    Jak zwykle.

  2. #472
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Oj ciężko idzie...w każdym razie opornie, ale już 2-gi dzień trzymam MM-owo , przez te dwa dni cierpiałam katusze, ale jakoś sobie poradziłam .

    Widzie, że powoli pamiętnik umiera...ale co mam zrobić, jeśli nie mam czasu?? Non stop nauka i nauka :/

  3. #473
    monia123 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-06-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    czesc nanciu, wybacz nieobecnosci, ale mam problem z dostepem do kompa. a gdybys tak sprobowala...po prostu nie byc na diecie??? myslalas o tym keidys?? ale dac sobie np takie zasady 1) zadnych slodyczy od poniedzialku do soboty -absolutnie; duzo owocow i warzyw zamiast podwojnych porcji chleba...moze by co dalo, a mniej stresu by bylo? ja jakos trzymam wage choc wczoraj mialamd zienz arcia doslownie, non stop, cos mnie naszlo i akzalo jesc...na szczescie dzis dla odmiany zero apetytu ale waga stoi w miejscu i to mnie cieszy.
    trzymaj sie dzielnie i chwala Bogu zes tych lekow nie wykupila!!! matko, co za baba glupia!!! wrrrr nie znosze takich lekarzy... nie wiem czy czytalas kiedys jeszcze na forum marcysssi pisalam o swoich przesjciach z lekarzami -ja bralam rok chemie i mialam bolesne biopsje, a potem okazalo sie, ze w sumie niepotrzebnie bo to nie rak tylko "wlasciwosc szpiku,wrodzona, determinowana genetycznie, niepostepujaca"...cZyi tak juz mama i zyc sie z tym da, a leczyc nie ma po co....myslalam ze zabije tego lekarza, ktory mi to wszystko zafundowal...wiec teraz juz uwazam i dmucham na zimne. ale rok z zycia wyciety i neizla trauma zostala, dotad nienawidze szpitali.

  4. #474
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Dzięki Moniu za rady, ale ja coś czuje że nie mogłabym już żyć bez diety, coś mi się wydaje że jakbym doszła do 60kg to sobie zarzycze 55...potem 50 itd :/.

    Dziś spokojnie, szczerze mówiąc chyba bardziej wole jabłka i marchewkę od słodyuczy (narazie ciągnie mnie jak już to do jabłek), to chyba dobrze?? Do chleba już mnie nie ciągnie .
    No to jutro się waże

  5. #475
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Zważyłam się: 66,5

  6. #476
    MARTAL jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    16-11-2004
    Mieszka w
    Kutno
    Posty
    12

    Domyślnie

    CZESC JA WIEM Z CZYM MASZ PROBLEM BO JA MAM TAKI SAM OBIADAM SIE NAWET RZECZAMI KTORE SA STARE ALBO NIEDOBRE A W TEJ CHWILI JESTEM 5 DZIEN NA DIECIE I SIE TRZYMAM MAM NADZIEJE ZE TY TEZ PA PA TRZYMAM KCIUKI

    WPADNIJ DO MNIE

  7. #477
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Taaa...a jutro pewnie będzie 70 .
    Zapomniałam że jutro mam ważenie w szkole ;(, ale co z tego?? Czy ja zawsze wytrzymam tylko 5 dni?? Ale to i tak lepiej niż wcześniej, gdzie wytrzymywałam góra 2-3dni...może w końcu się to zmieni .

  8. #478
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Matka wyciąga mnie z wielkiego doła.
    Jestem załamana, głowa mnie boli od nauki, rano jak zobaczyłam swe odbicie w lutrze dowiedziałam się jak będe wyglądać za 30lat :/

  9. #479
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    Już mi lepiej. Drugi dzień trzymam MM, ale dziś...duuuużo jabłek, mam pomysł: wieczorem będe kupywać jedno na rano i koniec.
    Mam nadzieje, że poskutkuje...

  10. #480
    Nantosvelta jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-05-2004
    Posty
    0

    Domyślnie

    3 dzień bez słodyczy, moja mama mnie uradowała: czyta książkę mr. Montignaca i jej się podoba , powiedziała, że mi pomoże
    A do urodzin 2 tygodnie!! musze ważyć co najwyżej 66kg- dziś się ważyłam 69, ale i tak lepiej, bo już było 70 .

    Aha- jak mam ochotę na coś sweet- to ciastka owsiane, albo sama sobie upiec...mniam!! Kocham je!!

    No i podobno (skoro się jeszcze rozwijam) powinnam schudnąć z samego ograniczenia słodyczy, jeszcze ogranicze marchewkę i jabłka i będzie ok

Strona 48 z 207 PierwszyPierwszy ... 38 46 47 48 49 50 58 98 148 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •