-
Tu juz jako dorosla dziewczyna
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
zobaczcie jaka z niej modelka
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
Jezeli ktos ma yorczusia...to zapewne wie jakie kochane potrafia byc te pieski.
To jest moje oczko w glowie
Tusia
-
Ale ladna pieska Zupelnie jak kotka... Ze az mi sie nawet podoba.
Dawno mnie tu nie bylo i niewiele do tylu przeczytalam. Magda juz na urlopie? Sama?
Bylam troche ponad rok temu na urlopie wazac 73kg. Nie umialam na siebie patrzec w lustrze, w ciuchach - a co dopiero w bikini. To byl okropny urlop. Nie moglam zniesc tego, jak moj luby patrzyl (bo jak ich nie zauwazac) na szczuple, polnagie kobitki i stresem bylo dla mnie wybrac lezak przy basenie, zebysmy nie lezeli obok jakiejs sexy panienki w skapych majtaskach i czesto bez stanika. Brrr... Po powrocie zaczelam powaznie interesowac sie metodami na zdrowe schudniecie. Juz nigdy urlopu w takim stanie ducha z powodu kiepskiego ciala!
Magda - 67kg to juz calkiem ladna figurka. Mamy podobne wymiary - wiec wiem. Widze w lustrze. Mozesz spokojnie przechadzac sie po plazach i delektowac smakolykami. Relax!! Bedzie pieknie... A jaka piekna wrocisz - nawet jesli o jakies kilo ciezksza, to opelenizna to ukryje... a waga wroci do normy - bedziemy pilnowac...
Baw sie wysmienicie i wypoczywaj - zycze z calego serducha!
-
o!
a Pani wakacjuje takiej to dobrze!!
kilogramów to pogratulować muszę ja też walczę... oby skutecznie
pozdrawiam znad zimnego morza!!
buziaki
-
Hehe...moje myszki kochane widze juz mnie na urlop wyslaly!! A ja tu jescze u dzapsow siedze i w klawiature wale!! no ale jutro o tej porze, to moje drogie bede poszukiwala muszelek!!! tak tak..hiszpanskich, zdrowych, gladziutkich muszelek
humorek mi sie poprawil po przeczytaniu waszych postow..co ja bym bez was zrobila! choc cala banda malych zlosnikow dalej wali mlotami w mojej czaszce, ja sie nie poddaje!
hehe..zeby to tylko mlotami...
Jak mowilam na sniadanko byl serniczek i czekoladka..hehe..ale mowie wam..niedobre bylo jak nie wiem (hehe..klamie )..od razu poczulam sie 3kg ciezsza...ale choremu wolno! bo taka biedna jestem) mamusia lepi pierozki w domu. juz dzwonila mnie powiadomic. wiec na obiadek beda pierozki...albo na obiadokolacje, bo o 17.30..mniam mniam...no coz..jednym slowem mam urlopowa dyspense od dietki...byleby tylko waga mnie za bardzo nie zaskoczyla po powrocie...no i lustro..hehe...niebieskoooka swineczka..
A co do tygryska, to wyrzucilam mu, co mi na sercu lezy, a co! Obiecal poprawe. Obiecal sie bardziej starac! Sytuacje bardzo zdramatyzowalam..przyznaje...tygrysek byl troszke skolowany, troszke zdezorientowany....taka taktyka
Kaszaniu: usmialam sie z tych rajstop. Moze tez zaczne pakowac nastepnym razem, a cio, niech wiem, ze nie ma zartow! Ukocham zgreda, bo juz sie naprzepraszal, choc nie wie sam dobrze dlaczego. Ja wiem Dzielna dietkowo to chyba nie bede...ale postaram sie nie peknac z przejedzenia i wrocic do was
Anus: juz sie usmiecham zawsze sie usmiecham na mysl o Tobie. a muszelki beda! Beda, musza byc!!! cos nam sie od zycia nalezy! dziekuje Aneczko! ( nie wiem, co wziasc za leki, zeby szybko przeszlo . W sumie mam tylko Rutinoscorbin)
Gosiu: staram sie przezwyciezyc chandre, jak widzisz. wy kochane duszyczki bardzo mi pomagacie. Buziaki
Asiu: ja ci sie przyznam, ze w sumie planowalam jeszcze aerobic wieczorem, ale pewnie mnie mama nie pusci. Z D sie w sumie nie poklocilam, po prostu stalam sie mrukliwa i niezadowolona, bo uwazam, ze za malo sie stara. no tak...tak bylo. dziekuje za buziaki i energie i zyczenia. Kochana jestes!
Tusia: pienio slodki jak miodzik. Uwielbiam takie (tylko zdjecia cos male, calkiem jak piesio) Twoja dieta jest normalnie odzwierciedleniem idealu. Jak to czytam, to robie sie czerwona ze wstydu! Tak trzymaj! Cos czuje, ze jak wroce, to tez zaczne od 70...Jej..ja nie chce!! (ale musze..hehe)
Shalala: urlop od jutra. nie sama. z cala brygada, lacznie z mezem i rodzicami i jeszcze dodatkow troche wizja polnagich, opalonych lasek toplez sprawila, ze przeszly mnie dreszcze....i ja z moim trzesacym sie brzuchem...ratunku!!! chyba bede w swetrze na plaze chodzic! Ales mnie wystraszyla! raczej 68kg waze...ale z przekory nie zmieniam tickerka..tzw oszukiwanie samej siebie...acha, ciesze sie, ze wrocilas!
Piegusku: juz jedna noga na wakacjach, ale jeszcze nie calkiem. A kilogramy i tobie poleca. mam nadzieje, ze szybciej i skuteczniej jak moje!
Nio, a teraz buziaki wam sle i postaram sie zajrzec jeszcze wieczorkiem. Zalezy jak duza bedzie zadyma...
-
Witaj Magdalenko
już nie możemy się doczekać na pierwszą przesyłkę od Ciebie... ze zdrowiutkimi i czyściutkimi muszelkami, prosto z hiszpańskich plaż
baw się tam dobrze, korzystaj ze wszystkich uroków życia i wracaj potem szybko do nas wypoczęta i stęskniona (mam nadzieję )
bo my tu będziemy tęskniły za Tobą
pozdrawiam cieplutko
-
Hehe Moj D tez juz nie raz musial nasluchac sie moich pretensji - jak sobie potem po paru dniach o calej sytuacji mysle, to mi go strasznie zal - bo wielu facetow faktycznie zupelnie nie ma pojecia o co tej kobicie chodzi i czemu ciagle dopomina sie o jakies zachowania ktorych jej brak jak przypraw w kotlecie. Echhh...
67-68kg... to prawie to samo. Po mocniejszym jedzonku starczy napiac miesnie brzucha i juz wszystko gra. Najwazniejsze, ze nie ma juz tych 6kg poduszek na biodrach i pupce...
-
i pamiętaj Magdalenko, koniecznie uprawiaj sporty na wakacjach
-
Madziuniu
Słonko ty nasze kochane
Wpadłam się pożegnać, zakatarzona (z maseczką chirurgiczną na buzi coby Cię nie doprawić jeszcze...) przed Twoim wyjazdem....
Będzie nam smutno bez Ciebie ....Będziemy tęsknić i Cię wyglądać....
A Ty baw się dobrze, opalaj, wypoczywaj i .......nazbieraj dużo,dużo muszelek
A jeśli mogę sobie jakąś zamówić.....to poproszę dużą, kolorową, umięśnioną, z błyszczącą skórką, zdrowymi lędźwiami(hi,hi,hi Kaszaniu....wiadomo po co mi ona...) i z ładnym tembrem głosu....,żeby jak przyłożę do łóżka, ładnie szumiała po hiszpańsku....
A i jeszcze , żeby takie na głowie dłuższe kręcone włoski miała abym ją mocno trzymać miała za co....
pa,pa, pa całuję mocno przez maseczkę....
-
i wielkie plecy odporne na drapanie paznokciami
Chciałam się tu jeszcze wymądrzyć, że pamiętam Tusiaczka - heroinę odchudzania i zdyscyplinowania. Tusiaczku namawiam gorąco do założenia własnego pamiętniczka. Chętnie będę Cię odwiedzać.
Madziu baw się dobrze i słonecznie. Cały dzień się dzisiaj zaśmiewałam jak sobie przypominałam te buty, które "spadły Ci na podłogę"
Wakacyjne buziaczki
Kaszania
-
Myszki kochane moje, siostrzyczki najdrozsze...(hehe..jak dramatycznie) przyszlam sie szybiutko pozegnac!!!!! Bede straszliwie za wami tesknic. Prosze dbajcie o moj domek, zeby jako taki pozadek tu panowal)) Mam dosc...prawie wpol do pierwszej..wiec tylko 2godziny snu...z D klocimy sie o walizke...kto ma wieksza polowe i dlaczego, mama nie przestaje pakowac jedzenia, tato siedzi, pije piwo i oglada boks...ja zakatarzona, rozogniona, z recznikiem na glowie latam i probuje sobie przypomniec czego zapomnialam...D kaze mi zawierac umowe na ubezpieczenie zagraniczne o polnocy..hehe..tak tak..malo czasu bylo...nie moge nic znalezc...telefon dzwoni...hehe..to kolega z Londynu sie zegnac chce..no to probuje zachowac zdrowy umysl..yes yes..hehe..telewizor huczy po szwabsku...tato krzyczy po polsku..no coz..dom wariatow..bardzo proste) A ja w tym calym zgielku siadlam do komputera pod pretekstem zawierania tego nieszczesnego ubezpieczenia i od razu do was przybieglam. bo ja musze sie pozegnac. Musze i juz!
Jade z misjia muszelkowa...szkoda ze troche chora, ale kurcze bede sie rozgladac
Dziubeczki, zycze Wam super dietkowego tygodnia i weekendu i samych dietkowych dni. Wspinajcie sie pod ta gore, bo warto! A ja juz tesknie...Papatki!
Beatko, ty to mi narobilas tymi zdjeciami juz takiej ochoty na te muszelki, ze nie wiem czy to goraczka mnie tak pali od wewnatrz, czy to moze ci mezczyzni, prawdziwi tacy
Shalala..mojego mi nie zal..moze tylko chwilowo, jak juz calkiem nieuzasadnione zarzuty musi znosic....brzuch bede wciagac...a co, moze akurat ktos sie nabierze!
Asiunia...my obie zakatarzone...ja tez bede tesknic i smutno mi bedzie..a zamowienie przyjete!
Kaszaniu....tak tak..Tusia to chodzacy ideal dietkowy...a buciki..hehe..tez mi sie smiac chce...moze mi sie uda z kraju muszelek tez jakies przemycic...
No a teraz juz naprawde ide...nie zapomnijcie o mnie, bo sie zaplacze na smierc!! hehe...
Buziakow sle 3 tony!
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki