-
Witajcie Kobietki
Jestem typem mięsożernym, więc dieta Atkinsa jest w sam raz dla mnie. Zaczyna mnie wciągać wyszukiwanie przepisów i sprawdzanie jak przerobić, aby był jak najbardziej według zasad. Dzisiaj na obiad miałam flaczki z kurczaka. Zupka dobra, treściwa i mało kaloryczna 100g – 65 kcal. A co najważniejsze szczególne dzisiaj bardzo rozgrzewająca. Mój powrót do domu z pracy trwał 2 godziny i to część drogi pokonałam na nogach. ZGROZA - cały Kraków był zakorkowany
.
Podaję adres do placków serowych:
http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=33
Warto rozejrzeć się po tej stronie, bo są tam ciekawe przepisy oczywiście po modyfikacji w zależności od rodzaju diety, jaką się stosuje.
Ja w pracy jem 2 x i biorę np.:
Twarożek śmietankowy „Mocarz” – pyszny – 150g – jest tłusty, ale syty.
Placki serowe same albo tak jak proponują w przepisie – przekroić i przełożyć wędliną.
Sałatka: szynka + ser żółty + ogórek świeży + odrobina majonezu lub jajka na twardo + szynka + ogórek + majonez.
Jak na razie mój jadłospis jest ubogi, ale stosuję dietę Atkinsa dopiero od tygodnia.
Aia - Staram się jeść do 1500 kcal i dzisiaj zjadłam tylko za 1250.
Aganna -dziękuję za przepis na chleb orzechowy – brzmi apetycznie i na pewno wypróbuję.
Pozdrawiam,
Ewa
-
WITAM WAS WSZYSTKIE BARDZO SERDECZNIE
Chyba moje kłopoty z kompem dobiegają końca i niech tak jest bo już mi się cierpliwość wyczerpuje.
Poczytałam wasze wypowiedzi i przyznam szczerze, że chyba mam sporo do przemyślenia
Ja od kiedy pamiętam jestem w " stanie wojny", czyli ciąle z czymś lub o coś walczę.
Być może dlatego często czuję się jak Don Kichot i tak fatalnie zszarpałam sobie zdrowie.
Stres w nadmiarze zabija. Może więc tu tkwi mój życiowy błąd.
Naprawdę muszę to głęboko i spokojnie przeanalizować.
Szczerze wam gratuluję sukcesów i optymizmu, mam nadzieję, że się tym od was zarażę
Jeśli chodzi o rodzaj diety to faktycznie, każda z nas musi znależć sobie to co jej najbardziej odpowiada i tego się trzymać.
Dla mnie w tej chwili ważniejsze od tego co jem, staje się to co myślę.
Miłego dnia, do "zobaczenia", pa pa
-
Witajcie!
Jaka paskudna, chlapowata pogoda u nas! No i złapałam katar - wrrrrrr. Mam nadzieję, że przynajmniej Czarna ma w górach trochę śniegu, ale tu w kotlinie wszytko płynie. Już nie mogę się doczekać wiosny. I jestem zła, bo szefowstwo po wstępnej obietnicy zaczyna zastanawiać się czy mój ukochany projekt jest zgodny z planami naczalstwa! Uch, może już czas rąbnąć tym wsyztkim i wziąć się za działalność prywatną?
Z liczeniem kalorii kiepsko (nie mam czasu ani chęci), z ruchem podbnież
Z utęsknieniem czekam na weekend, a właściwie popołudnie piątkowe i niedzielę, bo w sobotę pracuję. Może uda mi się w niedzielę wybrac do Piwnicznej (jesli przeziębienie mnei nie złoży całkowicie) to wreszcie z Czarną urealnimy kontakt
Szane - nie daj się kaprysom komputera i wracaj już na stałe, bo brakuje nam tu Ciebie! Widzę, że nie tylko na mnie zima wpływa niezbyt twórczo, jeśli chodzi o zdrowy styl życia. Ale słonko już coraz wyzej i w końcu zachce nam sie chcieć 
Ewa - dzięki za przepis na placki serowe - brzmi smakowicie, na pewno wypróbuję, lekko modyfikując - mneij jaj i smażone na oleju 
Aganna - chlebek tez musi być pyszny, ale przepis mnie lekko przeraża - wygląda na czasochłonny i jednak zbyt kaloryczny. Już wolę zwykły graham :P
Aia - chyba jednak latanie od pracy do pracy w żadnej sposób nie zastąpi gimnastyki. No, niestety. Twoje opowieści o ćwiczeniu sa tak mobilizujące, że w końcu i na nie znajdę czas. Przynajmniej basen 1 w tygodniu.
A ten sok marchwiowy to sama robisz, czy pijesz gotowce? Pewnie masz słoneczną cerę przy takiej diecie 
pozdrówka
-
Przepis na chlebek brzmi smakowicie, ale toż to straszliwa bomba kaloryczno-cholesterolowa. Nie odważyłabym się jeść czegoś takiego. A wiecie, że podobno pan Atkins to na serce umarł? Tak gdzieś czytałam. DO Kwaśniewskiego też do najzdrowszych nie należy. Nasza Krysial się jeszcze jakoś trzyma pomimo tej diety, gdyż wciąż ma jakieś odstępstwa od niej. MM - owszem , ale jakaż kłopotliwa. Ja póki co ograniczam węglowodany (co mój ślubny baardzo mi utrudnia), i staram się prowadzić dietę JM (Jedz Mniej), ale od wczoraj jestem wciąż głodna. No i waga stoi. Rower też stoi, bo plucha. Też tęsknie wyglądam wiosny, dłuższych dni, może i waga się wtedy ruszy.
Papa, caluski - batorek
-
Witajcie babki,
Miałam trochę kłopotów zdrowotnych - bardzo obfita miesiączka, byłam w szpitalu, dostałam leki, wróciłam do domu, ale będę musiała chyba jednak zoperować swojego 4-letniego mięśniaka, a myślałam że jak najdłużej uda mi się tego uniknąć....
Do tego brałam takie fury leków, że chyba od nich dostałam rozstroju żołądka i ledwo dzisiaj doszłam do pracy (musiałam przyjść, bo mam ostatnie zajęcia).....
Jak nie urok, to sraczka....
W związku z powyższym kupiłam chlebek ryżowy i oprócz śniadania (kabanos z ogórkiem kiszonym i kromką razowca) chyba tylko na tym dzisiaj poprzestanę....(żołądku, zlituj się!!!!....)....
Przepisy przeanalizuję w poniedziałek, ale same nazwy już mi pachną....
Szane, jak dobrze Cię widzieć!
Ewa, Aganna, pozdrówcie pana Atkinsa.....
Ajka, zmobilizuj się do ćwiczeń! Soczek kupuję. Jest 1-dniowy, świeżo robiony, bez cukru i konserwantów. Ale piję go tylko wtedy, jak chce mi się zajść rano do sklepu....
Pozdrawiam i lecę na zajęcia.
Pa!
-
Aia, ja tylko co do tych mieśniaków. Operacja wcale nie jest konieczna. Jest sposób na nie znacznie mniej inwazyjny, nieoperacyjny, nazywa się embolizacja i robią to w Lublinie. Niestety o ile się nie mylę odpłatnie. Poszukaj sobie w googlach.
-
Batory, dzięki! Właśnie dzisiaj po raz pierwszy przeczytałam w internecie o tym zabiegu. To ciekawe, chociaż trochę mnie martwi że tak mało zabiegów tego typu wykonali w Polsce (w zeszłym roku mieli zrobionych około 500 zdaje się). No i nie znalazłam ceny, ale czytałam szybko i może przeoczyłam. Muszę doczytać porządnie w poniedziałek, byłoby super gdyby cięcie nie było potrzebne! Jeszcze raz dzięki za zainteresowanie!
-
Witajcie!
Zupełnie nas zasypało. Wygląda cudnie, baśniowo, ale są i minusy - nie dam rady pojechać zobaczyć się z Czarną... ALe wiem, że wypoczywa wspaniale, dzisiaj poszła w góry. Zobaczymy się więc na Forum, a spotkanie może dojdzie do skutku latem. Dzisiaj byłam w pracy, i tylko przez okno podziwiałam zimę, jutro mam w planach basen, albo fikanie na dywanie 
Aia - zmartwiłam się Twoimi mięśniakami - dowiedz się jak najwięcej nt. leczenia - popytaj na pl.sci.medycyna - tam naprawdę potrafią dotradzic. MOje dziecko miało 2 operacje - przed każdą tam się radziłam i baaardzo mi to pomogło.
Batory - Twój stosunek do jedzenia i dietowania to wypisz-wymaluj moje stanowisko
JM i systematycznie - a rezultaty na pewno będą! Tyle, że ta zima niezbyt dobrze wpływa na mój apetyt. Znaczy - apetyt zaostrza, a ciało rozleniiwia
Ale jakież z to przyjemne lenichowanie pod ciepłym kocykiem z małym co nieco

pozdrówka
-
Heeeeeeeeeeeeeeeeeej!
Jest tam kto?!
Przynajmniej podrzucę wątek 
rozleniwione pozdrówka
-
Hej, hej,
jak tak na momencik, bo ostatnio kompa mąż okupuje. Wygoniłam, wiec go do kąpieli żeby się na dietkę dostać i choć chwilkę poczytać.
Hihihihihih, ja wpadłam w czytelniczy nastrój, jak ta piękność z wpisu AJKI.
Na szczęście nie wsuwam czekoladek, ale zawsze to tylko siedzenie i czytanie.... bezruch.
Tak zdecydowanie opowiadam się za wiosną, długimi dniami .... bo wtedy przynajmniej nawet wieczorem mogę iść na przechadzkę, a teraz ciemno i mam stracha.... niestety.
papatki
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki