Hej

ja wczoraj nie wrzuciłam raportu bo nie miałąm kiedy tu zajrzeć.

Raport:

Spadek pół kilograma. Zważając na okres i brak stolca - całkiem nieźle obecna waga 68,5

Dietowo: cóż Wrocław był zdrowy ale wpadły 2 kieliszki ajerkoniaku domowej roboty, gdzieś tam masło, trochę cukru, budyń domowej roboty, 2 małe gałki lodów, kawa cappuccino z gorzką czekoladą. Koleżanka ma thermomixa i robiła takie cuda, ze hej ale wszystko domowej roboty bez dodatków chemicznych. Sama natura. Nawet chleb sama piekła a jaja ma ze wsi Z sukcesów na pewno woda, piłam jej naprawdę dużo i jadłam regularnie, nawet śniadania, co kontynuuję.

Plan na przyszły tydzień. Regularne posiłki, małe i zdrowe, woda z cytryną i zielone koktajle, choć to już chyba nawyk i chciałabym na nogach do miasta iść chociażby 2 razy...choć trudno mi się do tego zmotywować.


Uciekam na śniadanie!